Przystanek Woodstock w Kostrzynie

Przystanek Woodstock to najprawdopodobniej najpiękniejszy festiwal muzyczny w Polsce. Już jutro odbędzie się jego 23 edycja, prawdopodobnie ostatnia. Nieregularnie pojawiam się na tym kilkudniowym wydarzeniu. Byłem na pierwszym Woodstocku w Kostrzynie (10 edycja festiwalu), muszę być też i na ostatnim. To doskonały moment aby zaprezentować wam moje zdjęcia sferyczne z 21 Przystanku Woodstock z 2015 r. Zdjęcia wykonałem starą metodą, czyli metodą kija i… aparatu, tj. statywu i lustrzanki.

Zabrze – stacja dworca PKP

Jedne z pierwszych zdjęć wykonanych w trakcie podróży na Blog Conference w Poznaniu (27-28 maj 2017). Pierwszy raz robiłem takie zdjęcia, w sensie, że z pociągu. Nie spodziewałem się cudów. Mimo że złączenia nie są idealne, a wręcz okropne, to ma to swój urok. Na początku bałem się mój nietani aparat wystawić za okno w trakcie jazdy, ale po którymś razie nie miałem już takich hamulców. Tematyka zdjęć: pociąg, szyny, selfie z wagonem, stacje PKP.

Przegląd zespołów Przystanku Żory: Zdjęcia sferyczne i streaming

9 kwietnia 2017 odbył się przegląd zespołów przed drugą edycją festiwalu Przystanek Żory. Nieskromnie napiszę, że mam przyjemność brać udział w organizacji tej imprezy i jestem w niej od początku, tj. od powstania samej idei Przystanku. Staram się więc wspomóc festiwal w różnoraki sposób, między innymi zdjęciami sferycznymi. Miejski Ośrodek Kultury w Żorach, gdzie odbywał się przegląd, rozbrzmiał na kilka godzin przeróżnymi stylami muzycznymi. Robiłem zdjęcia 360 stopni, a nawet transmisję na żywo na Facebooku (ta już nie w 360 stopniach).

Rynek w Krakowie

Był to test nowego aparatu sferycznego.

Próbne zdjęcia miały zostać zrobione za dnia i wyszedłem z domu, jak jeszcze było widno. Jednak zanim doszedłem do rynku krakowskiego zaczęło zmierzchać. Sprawdzanie aparatu w warunkach naturalnego oświetlenia zamieniło się w testowanie sprzętu przy sztucznym oświetleniu. Po drodze wykonałem panoramę słynnego okrąglaka z zapiekankami na Kazimierzu i uwieczniłem kawałek Wawelu (też słynnego ;)). Zdjęcia były na tyle przeciętne, że postanowiłem je pominąć – kto wie, może jeszcze zdecyduję się na ich upublicznienie.